8,4
Wow!liczba głosów: 36
Prima aprilis - nie wierz, bo się pomylisz
Pierwszy kwietnia to PRIMA APRILIS - dzień wzajemnego żartobliwego oszukiwania się, "wyprowadzania w pole" przy pomocy nieprawdziwych, nierzadko niepokojących żartów.
W Polsce prima aprilis odnotowano w XVI w. i już wtedy uważany był za dawny obyczaj. Pochodzenie jego nie jest znane, choć uważano, że stanowi pozostałość rzymskiego święta obchodzonego na początku kwietnia ku czci bogini urodzaju Cerery.
Stary jest zwyczaj umieszczania w prasie artykułów o nieprawdziwych (najczęściej śmiesznych) wydarzeniach. Idealny żart primaaprilisowy spotyka się z odzewem czytelników, którzy przyjmują informacje jako prawdziwą. Sporo zamieszania narobią, np. artykuł Daniela Passenta w tygodniku "Polityka" (1978 r), w którym autor informował o założeniu w Warszawie restauracji dla psów i kłopotów z tym związanych.
1 kwietnia kawały innym robią chyba wszyscy i nie wypada tego dnia obrażać się - ani nauczycielom, ani rodzicom.Żartując, należy jednak pamiętać, żeby kogoś nie urazić. Dobry żart polega bowiem na tym, że bawią się wszyscy - i ten, kto nabiera i ten, kto pada ofiarą żartownisia.
A oto kilka primaaprilisowych żartów do wykorzystania 1 kwietnia:
Takich dowcipów możesz robić tego dnia mnóstwo - wystarczy trochę pogłówkować.
Niemiłym natomiast "żartem" primaaprilisowym jest - jak podaje PC World Komputer - W97M.Nori.A, czyli wirus, który uaktywnia się 1 dnia kwietnia każdego roku - może wtedy skasować wszystkie pliki znalezione na dyskach lokalnych.
WP/tekst Magda Nieczuja-Goniszewska, rys. Bartek Brosz, edycja Beata Kośmider


Plan lekcji: muzyka
Nauka rysowania
Koszmarne wampiry!
Zęby, zębiska
Karnawałowe maszkary
Upały czyli tropikalna zima
1. Kulkonator
2. Kosmiczna ferajna
3. Planetarium
4. Podwodny mahjong
5. Śpiewaczka